Jeszcze nie umiem uwierzyć, że bawię się w kartki :) i to one w ostatnim czasie ratują mnie przed wypadnieciem z wszelkich zabaw.
Ania w miesiącu lipcu zażyczyła sobie: chabra, niebieskiego koloru i ramki.
Na początku łudzilam się, że zdążę z haftem...niestety musiałam zmienić plany i ponownie padło na bardzo lubianą przeze mnie serię ,,Flower Fairy,, obrazek bardzo mi się podoba i nie brakuje w nim wytyczonego koloru :) i tak powstała chabrowa karteczka.
Ramkę wyciełam nowym brzegowym moim jedynym dziurkaczem, ucząc się tym samym wykrawania takich wzorków. Jak ja Wam zazdroszczę tych wszystkich wykrojników :)
W tle widać filiżankę, którą kupiłam dawno temu ze wzorem tych elfów. Mam jeszcze inną ale marzy mi się wiecej z tej serii z tym, że nie wiem gdzie je kupić.
Im dłużej na nią patrzę tym bardziej mi sie podoba...wiem brakuje haftu...Ale może kiedyś dorobię :)
Chciałam też w tym miejscu pochwalić się wyróżnieniem jakie otrzymała moja polna łąka w wyzwaniu u
Uli pod tym samym tytułem.
A nasza blogowa koleżanka
Viola
obdarzyła mnie ślicznymi upominkami :)
które były nagrodą za wyróżnienie.
Bajeczna karteczkę z pięknym motywem i w pięknych kolorach, zielona kanwa! Nigdy wcześniej nie widziałam w takich kolorach, cudowne mydełka w tym jedno z motywem elfa, one raczej będą ozdobą, szkoda ich użyć oraz bardzo ostatnio przydatne bazy do kartek z kopertami. Violu ślicznie dziękuję za prezenty :)
A teraz idę pisać ostatniego posta na lipcową zabawę :)