Witajcie tuż tuż przed Wigilią :) wiem, że nie macie teraz wiele czasu z uwagi na świąteczne przygotowania, ale grudzień i Święta to czas prezentów i małych upominków 😊 dlatego pozwoliłam sobie zająć Wam go trochę i pokazać wisior który w prezencie otrzyma pewna Ewa mająca imieniny we Wigilię.
,,Małe prezenty podtrzymują przyjaźń,, to jedno z przysłów w grudniowej zabawie u Splocika.
Przysłowie wpisało sie w mały prezencik który zrobiłam dla solenizantki. Mam nadzieję, że wisior się Jej spodoba :) haft wykonałam na czarnym lnie, który kilka lat temu kupiłam w IKEI, leżał w tapczanie cierpliwie czekając na moją wenę.
Od dawna raczej wybieram różyczki na tego rodzaju biżuterię ponieważ to one podobają się najbardziej :)
Kolor muliny cieniowana czerwień ładnie odbija od tła, chociaż początkowo miałam pewne obawy jesli chodzi o efekt, ale chyba niepotrzebnie bo jestem zadowolona z całości.
Przede mną intensywny czas przygotowań na Święta wiec zapewne nie będę mieć czasu na robotki, ale potem mam nadzieję nadrobić pewne zaległości. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie życząc dużo pokoju na nadchodzące Święta :)

















































