Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 listopada 2020

Jesienna deklinacja-12 Prac Rekodzielniczki-październik

 Strasznie zimno i nieprzyjemnie się zrobiło na dworze, liście też już nie takie piękne, kolory poszarzały, dlatego zapraszam Was dzisiaj do obejrzenia mojej zaległej pracy z października, której nie pokazałam w terminie, ale organizatorka zabawy Renia  dała mi zielone światło na uzupełnienie posta co niniejszym czynię :) 



Haft miałam gotowy wcześniej, ale do końca nie wiedziałam jak go spożytkować. Za dużo pomysłów. Bardzo podobał mi się wzór i nie chciałam go ,,zmarnować,,. Ostatecznie padło na organizer do podręcznej robótki. Wcześniej pokazywałam w kwadracie z Mikołajem, a teraz wybrałam okrągły :)


 

Do tego celu przeznaczyłam bazę pod koszyki . Wcześniej myślałam że to faktycznie organizery mulin, bo wyglądają podobnie, ale zostałam przez Was uświadomiona i wyprowadzona z błędu :), zwał jak zwał, u mnie pełni rolę organizera.

 

 

Wybrałam wzór z bogatej kolekcji ,,With Thy Needle & Thread,, dla której projektuje Brenda Gervais. Uwielbiam Jej wzory i nie raz je wykorzystałam. Jeśli ktoś chce zobaczyć co jeszcze z jej projektów wyszyłam niech zerknie do odpowiedniej zakładki, etykiety pod tą nazwą :)



Mam nadzieję, że haft i interpretacja tematu spodoba się Reni ponieważ wszystkie elementy i samego wzoru i jego oprawy nawiązują do słonecznej i złotej jesieni :)



Na zdjęciu wyżej prezentują się moje nowe nożyczki, które w z 2 innymi parami dotarły do mnie w tym tygodniu, są w kolorze złotym :)



A niżej kolejna partia szpileczek to tylko niektóre z tych które wykonałam na potrzeby zabawy i organizera. Część z nich już została wysłana do nowych właścicielek. Powiem, że coraz bardziej podoba mi się robienie szpileczek, mam tyle pomysłów tylko czasu ciągle brak..



Możecie z bliska przyjrzeć się jak wyglądają wbite w poduszeczkę :)



Chciałam kilka słów napisać na temat organizera mulin czy też wstążeczek, ponieważ zostałam źle zrozumiana. Otóż taki organizer nie służy do przechowywania nici, to element dekoracyjny i kolekcjonerski i raczej służy jako ozdoba i umila prace podczas wyszywania. W te otwory można włożyć mulinę czy też wstążkę. Zapewnia to trochę porządku na stole i łatwiej przenieść go w inne miejsce. No chyba że ktoś używa podczas danego haftu o wiele więcej nici :).  Pozostałe nici trzymam w specjalnych pudełkach i kartonikach tak zresztą jak Wy.



Mój organizer jest bogato zdobiony, bo też daje szerokie pole do tego celu.  A zdobić go można , lub nie jak kto woli :)



Będąc dużo wcześniej na spacerze przyniosłam kilka żołędzi, teraz żałuję że tak mało:) ten który widzicie niżej został potraktowany lakierem i zawieszony na sznureczku. Służy jako dodatkowa ozdoba organizera. Ciekawe czy będzie się coś z nim działo :)



Brzegi haftu okleiłam skręcanym sznureczkiem, tym razem użyłam kleju na gorąco, poszło szybciej :)






A na koniec zapraszam Was na kawę z rogalikami. W ostatnim czasie piekę je dosyć często, są pyszne i moja rodzina innych nie chce. Przepis prosty i szybki, tylko zagnieść ciasto, rozwałkować pokroić na trójkąty do każdego troszeczkę marmolady lub innego nadzienia. Do piekarnika i po 20-30 minutach gotowe. Ja piekę w 200 stopniach, ale może być mniej to zależny od Waszych pieców. Przepis:

3szklanki mąki

1 naturalny jogurt {150ml}

1 kostka masła lub margarny {ja daję masło}

opcjonalnie cukier {0,5 szklanki}, chociaż w przepisie go nie ma :)

Smacznego.



I to wszystko na dzisiaj. Uważajcie na siebie, nie lekceważcie wirusa bo on naprawdę zabija :( moja koleżanka zaraziła rodziców i wczoraj zmarł jej tata.., wcześniej  mój znajomy 47 lat i wielu wielu inny. Życzę Wam wszystkim zdrowia i pogody ducha pomimo wszystkiego. 

wtorek, 11 lutego 2020

Domowe chleby, trochę o przetworach, lawendowej serwecie i prezencie na Walentynki




Uwielbiam piec domowe pieczywo i czasem ogarnia mnie szał wypieków, wpadam w trans :)
i potrafię w ciągu tygodnia upiec więcej niż zwykle przez kilka miesięcy. Nie wiem
z czym to jest dokładnie związane ale tak właśnie mam. I kocham ten stan !, lubię zapach roznoszącego się po mieszkaniu pieczonego ciasta czy chleba,
 lubię kiedy rodzina zaczyna kręcić się w okolicy ,,zapachów,, dopytując co to się tam piecze :)
Wtedy właśnie czuję się na właściwym miejscu i wiem ,że robię to
do czego zostałam stworzona .Uwielbiam być,, kurą domową,,  :)
Od kilku lat piekę chleb sama, owszem zdarza mi się kupić taki sklepowy,
ale zaraz potem tęsknie za swoim pieczonym na zakwasie. Odkąd udało mi się zrobić
swój zakwas i załapać o co w nim chodzi to piekę chleb właśnie na zakwasie. Najbardziej nam smakuje. Piekę chleb zwykle pszenny, żytni nie zawsze mi wychodzi, ale cały czas nad nim pracuję :)
A ostatnio przymierzam się do pieczenia tylko na orkiszu.
Zresztą każde domowe wypieki są lepsze od tych kupnych i tu nie ma nawet nad czym dyskutować.
 Od jakiegoś czasu ciastka piekę tylko na mące orkiszowej .


Kocham tez robić przetwory :) a ostatni rok był pod znakiem dżemików bez cukru
metodą janginizacji (polega to na duszeniu owoców, warzyw we własnym soku z odrobiną soli)
Jeśli chodzi o owoce dotyczy to tych bardzo słodkich typu śliwki, gruszki, jabłka , brzoskwinie.
W ubiegłym roku zrobiłam kilka ich rodzai, miałam pewne obawy co do efektów.
O ile ja nie jestem aż tak wymagająca i nie lubię zbyt przesłodzonych przetworów,
to moja rodzina wprost odwrotnie kocha słodkie( niestety) przetwory. Testerem był mój mąż
który po spróbowaniu dżemiku z powideł, powiedział ,że jest bardzo dobry i więcej cukru
nie trzeba :), dopiero potem przyznałam się, że cukru nie dodałam wcale :)
Taka tez metodą zrobiłam dżemik z jabłek i mieszanki gruszek, brzoskwiń z jabłkami.
W tym roku zamierzam eksperymentować z truskawkami o ile będą :)
Na talerzyku domowy chlebek z dżemikiem śliwkowym z odrobina chili( uwielbiam ten dodatek)
Chlebki upiekłam z trzema różnymi dodatkami, jeden z suszonymi pomidorkami ( ten lubię najbardziej), drugi z prażoną domową cebulką i dynią a trzeci z czubricą.
Chłopakom smakują najbardziej te dwa pierwsze.


 Chlebki prezentuje na serwecie którą kiedyś ozdobiłam gałązkami lawendy, a dokładnie wyszyłam same kwiaty, ponieważ na serwecie były wyszyte haftem maszynowym same gałązki z listkami.
Dostałam komplet takich serwetek od koleżanki, która poprosiła mnie o wyszycie jednej dla siebie, resztę dostałam w prezencie. Wydawały mi się jakieś takie niedokończone i postanowiłam je ozdobić :) Zdjęcie nieco ciemne bo użyłam ciemnofioletowej muliny aby były jak najbardziej podobne do prawdziwej lawendy.

Na koniec chce pochwalić się prezentami jakie kupił mi mój mąż :)
Nie mogłam się powstrzymać aby Wam ich nie pokazać. Już mnie palce swędzą, ale
muszę skończyć najpierw to co zaczęłam a potem wrócę do tego tematu.
A przede mną kartki..mam już haft ale brak pomysłu jak go umieścić na karteczkach.
Zachciało mi się dwóch rodzai haftu na jednej kartce i teraz mam problem ..



A teraz wracam do kuchni, najpierw obiad a potem kolejny chlebek albo i dwa..
Pozdrawiam serdecznie :) do następnego razu..

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Zakończenie mojej zabawy, Drugi Tydzień Adwentu i imieniny mamy, niespodziewany prezent :)

Witajcie:)

Czy też Wam się zdarza w jednym poście pisać o kilku sprawach?
Bo mnie się właśnie zdarzyło :)

To chyba najdłuższa przerwa w pisaniu bloga jak do tej pory :),
 ale wiecie dokładnie jak to jest.
 Czasem są sprawy ważniejsze a grudzień nigdy nie był dla mnie miesiącem,
 który sprzyjał robótkom :)


Pora najwyższa zakończyć moją blogową zabawę,
 dla której nie był to najlepszy czas,
 ale się nie zniechęcam i na przyszłość wezmę pod uwagę
 czas jej ogłoszenia i zasady.
 😎 Wobec tego że nie zgłosiła się wystarczającą liczba osób
 aby ją kontynuować
 to mogę uznać że zabawa została anulowana :).
Ale! jako organizatorka tejże, postanowiłam nagrodzić jedyną osobę,
która wykonała piękny haft i obrazek wg.
zaproponowanego przeze mnie  jednego ze wzorów :)
 A osobą tą jest...Klimju .
 Zrobione przeze mnie etui na nożyczki powędruje do tejże Osoby. :)
Proszę o kontakt na maila.
moonprimitive@gmail.com



Chciałam też pokazać jakiego Torta zrobiłam na imieniny mamy.
Nie mówiłam bo wcześniej nie było okazji, ale oprócz robótek lubię czasem piec i gotować.
Mam nadzieję z czasem ujawniać też inne moje pasje :)


Tort może nie jest jakimś dziełem sztuki, ale był nieskromnie się chwaląc
 bardzo smaczny i to nie tylko moja opinia :)
Był bogato zdobiony słodkościami nie tak jak chciałam ,
ale zmieniłam projekt dekoracji na ostatnią chwilę i
 nie bylo czasu się przygotować.
 Tort jest dla prawdziwych łasuchów,
 które nie muszą dbać o dietę i przejmować się wysokim poziomem cukru :)


Ale cukrzycy też go jedli :)), potem tylko zwiekszali dawkę leków 😋,
 nie lubię zbyt przesłodzonych wypieków,
 dlatego dodałam do masy ze śmietany i serka mascarpone tyle cukru
 by było go czuć ale nie tyle by go przesłodzić.
 Obecność borówek też przełamywała jego smak.
 A dodałam ich naprawdę sporo!
Bardzo lubię piec torty i bawić się ich dekorowaniem :)



Moja bratanica zrobiła przepyszny sernik nowojorski, kiedyś już o takim
słyszałam ale nie było okazji zrobić, ani tym bardziej spróbować.
A był przepyszny!, pięknie ozdobiony kwiatami frezji, wygladał
wspaniale i tez tak smakował.




I jeszcze kilka słów o bardzo miłym upominku :)
który otrzymałam od Agaji, którą znacie na pewno z bardzo oryginalnych min zakładek:)


Spodobała mi się szczególnie jedna z nich :)
Ku mojemu zaskoczeniu długo nie czkałam na odpowiedz, kiedy
zostałam poproszona o adres i otrzymałam list!


Gdybyście widzieli minę i zachowanie mojego męża i syna, którzy stali jak ochrona kiedy otwierałam list :) i te pytania! a skąd, a od kogo, a dlaczego a co to za mężczyzna :)))
No cóż rzadko dostaję listy, a takie to prawie wcale! :)
W środku znalazłam piekna zakładkę z motywem który tak mnie zachwycił!, do tego 
w ślicznych barwach, dodatkowo otrzymałam zawieszkę którą jeśli mi się uda dojść do porozumienia ze synem zawieszę do kluczy :)
Dziękuję tez za piękną kartkę :), kiedyś zbierałam takie ale powędrowały w świat :)
Kochana bardzo Ci dziękuję za ten piękny gest i upominki :)

***

I to chyba wszystko jak na ten post, przede mną pieczenie pierników, 
na samą myśl robię się senna :)
Pozdrawiam Was ciepło i do następnego razu..

Mapa

Wygrałam!

Candy u Anett

Candy u Anett
Wygrałam !

...

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA
Zapisy do końca Maja

Sal z biscornu