W tym roku były bardzo skromne..urodziny mojej mamy.
Nie było tortu, rodzinnego spotkania,
tylko zwyczajne życzenia przez telefon i delegacja
z upominkiem zaniesionym przez mojego syna.
Nie było tortu, rodzinnego spotkania,
tylko zwyczajne życzenia przez telefon i delegacja
z upominkiem zaniesionym przez mojego syna.
Moja mama kocha polne kwiatki i chyba po Niej mam do nich zamiłowanie.
Ona kocha wiosną najpierw przebiśniegi i ich delikatne kibicie
wstrząsane wiatrem i śniegiem, a potem kocha bratki, najbardziej te w fioletach.
Dlatego kiedy robię dla mamy upominek staram się uwzględnić te preferencje.
Ona kocha wiosną najpierw przebiśniegi i ich delikatne kibicie
wstrząsane wiatrem i śniegiem, a potem kocha bratki, najbardziej te w fioletach.
Dlatego kiedy robię dla mamy upominek staram się uwzględnić te preferencje.
Nie miałam wiele czasu, dlatego wybrałam prosty wzór bratka,
który po wyszyciu umieściłam na tekturowym kabaszonie
a całość nakleiłam na kartkę.
Mam nadzieję, że nie znudzą się Wam moje karteczki
bo chociaż podobne w wykonaniu to pomysłów mam na te
kwiatowe motywy całe morze 😁
który po wyszyciu umieściłam na tekturowym kabaszonie
a całość nakleiłam na kartkę.
Mam nadzieję, że nie znudzą się Wam moje karteczki
bo chociaż podobne w wykonaniu to pomysłów mam na te
kwiatowe motywy całe morze 😁
Naszukałam się odpowiedniego tła pod mój haftowany kabaszon.
Chciałam by był z motywem bratków a jednocześnie by pasował do całości,
powiem tylko, że nie jestem do końca zadowolona z tła...
ale lepszego nie znalazłam, nie lubię takich wyborów..
Karteczka gotowa czas pomyśleć o małym upominki :)
Stało się już moim zwyczajem, że do karteczki dołączam magnesik z haftem
albo zakładkę do książki na gumce.
albo zakładkę do książki na gumce.
Wybór był raczej oczywisty.. od dawna chciałam sięgnąć do książek
Kazuko Aoki, które dostałam w prezencie od męża.
Wybrałam prosty pojedyńczy kwiat bratka w odcieniach które pasowały
do haftu na kabaszonie. Haft jest jak widać krzyżykowy.
Jego wykonanie nie zajęło mi dużo czasu, a potem tylko klejenie
tkaniny na tekturce, dołączenie gumki i gotowa zakładka.
Mam tyle pomysłów na ich wykonanie tylko czasu brak..
Dobrze, że zaopatrzyłam się w odpowiednią ilość gumki nim
zaczął się ten horror z wirusem bo teraz było by mi raczej trudno ją kupić
Wzór na zakładce to element obrazka z dwoma bratkami, wybrałam sam kwiat.
Moja mama była wzruszona z upominku, chyba się go nie spodziewała,
staram się w tych trudnych dniach dla moich rodziców działać i zachowywać
się tak aby zbyt wiele nie myśleli o tym co się dzieje..ale nie wiem czy to
możliwe na dłuższą metę..
Jutro znowu do pracy...dzwonek do drzwi, personel który pilnuje by nikt
niepożądany nie mógł wejść do środka...na wejściu wejściu zmierzą mi
temperaturę jak wypadnie poniżej 37,3 mogę wejść, potem dezynfekcja
rąk pod pilnym spojrzeniem a potem do pracy..czasem chciałabym aby
mnie zatrzymano i nie pozwolono wejść dalej..ale to takie ludzkie
odruchy, potem odliczamy godziny kiedy będziemy mogły wrócić do
domu..jeśli będziemy mogły.
***
Zostańcie w domu! nawet nie wiecie ile z nas by zamieniło się z osobami
które mogą w nim zostać i cieszyć się obecnością rodziny..
Życzę Wam wszystkim zdrowia! Trzymajcie się.









