Jak sie macie? Mam nadzieję, że dobrze :) ja w dalszym ciągu siedzę w domu i czekam na wyniki wymazu, mam pewne dolegliwości i podejrzewam u siebie zakażenie, ale nie jest tak źle jak u innych.
Ale nie o tym jest ten post :) Pewnie wielu z Was pisało posta z łóżka na leżąco :) dla mnie to nowe doświadczenie. 😁
Pisałam kiedyś, że bardzo podobają mi się wzory, które przypominają dawny, prymitywny styl, kiedy często zszywało się ręcznie zabawki, poduszki czy też inne drobne przedmioty wykonane przy użyciu lnu i nici. Kolorystyka była raczej uboga a wzory bardzo proste. Ten styl jest bardzo popularny w Ameryce. I ja uległam jego wpływowi i czasem robię rzeczy, które nawiązują do niego.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tego
kota, zakochałam się w nim bez pamięci i postanowiłam wykonać swoją wersję. Nie miałam wzoru, niestety, dlatego postanowiłam nieco improwizować i dlatego proszę o wyrozumiałość :)
W tym miejscu muszę wspomnieć o nowej pasji hobby, czyli robieniu ozdobnych szpileczek. Po prostu zwariowałam na ich tle 😁 wiem, że czasem używa się ich jak biżuterii, np. broszek. Można się bawić koralikami jak puzzlami dobierając kolory, wzory itd. Ja w zasadzie używam ich jako dodatkowej ozdoby przyborników, ale mogą mieć oczywiście inne zastosowanie. Uwielbiam te kombinacje kiedy zastanawiam się nad doborem poszczególnych elementów.































