piątek, 18 czerwca 2021

Galeria prac wielkanocnych ,,Pascha 2021-2022"- Maj

 

 

 Oj nie idzie mi to blogowanie w tym roku...oj nie idzie. Pocieszam się tylko, że większość z Was ma ten sam problem. Nic w tym miesiącu nie zrobiłam robótkowo, ! czas leci jak woda, zaległa działka, która spędza sen z powiek, ogarnięcie domu, praca, rodzice...doprowadza mnie do szału jak słyszę, jak ktoś mówi że się nudzi!, ale to chyba nie w tym gronie :)

 Witam Was :) starajcie się nie pamiętać który to czerwiec, ponieważ chcę pokazać zaległą galerię majową. Prace są przepiękne i różnorodne, jak zawsze potraficie zaskoczyć :)

Miło mi przedstawić Anię, która pomimo tego, że nie prowadzi bloga chce pokazać nam swoje prace. mam nadzieję, że zostanie z nami już zawsze :)

A teraz zapraszam do galerii i podziwiania :)



 1 Grażyna


 

2 splocik


 

3 Mariola


 

                 4 Haft i Patchwork       



      5 Paniuśka           



    

6 Agaja  


  

7 menia    



                    8 Szczypta magiii u Anny                    


             

9 Mięta   


 

         10 Leacathy         

Kwiecień


 Maj

 



          11 Anna Iwańska


 

12 Tesa57  


 

  

  13 barbaratoja  



14 Tina J  


  

15 Ulcia   



  

                     16 Ula (anielski zakątek)


 

17 Kress_Ka


 

                18 Malgorzata Zoltek    


 

 19 EL


 

20 Anna ( nie posiada bloga)



 


         
I na koniec wzór, który może Was zainspirować do stworzenia pięknej pracy na Wielkanoc :)    
            
                     

 
A na  tej stronie znalazłam taki inspirujący obrazek :)
 
 

 
 Życzę Wam udanego weekendu, uważajcie na upały! :)

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Zabawa u splocika

 Witajcie Kochani :)

Dzisiaj miał być post z galerią wielkanocną Pascha, ale z uwagi na to, że czekam jeszcze na zaległe zdjęcia a tym samym daję szansę wszystkim spóźnialskim, którzy w wyniku różnych życiowych zawirowań spóźnili się z postem na zabawę. Wielu z Was choruje, ma remonty a wiadomi to nie sprzyja takim spawom jak blogowanie. Sama wiem po sobie... tez nie wyrobiłam się z postami chociaż prace mam..jest i tak po terminie więc nie ważne kiedy zaprezentuje prace. Dzisiaj pokażę Wam co min zrobiłam z myślą o zabawie u 

Splocika

 


 

W zasadzie to chciałam pokazać moje wyszyte słoneczniki, ale jakoś mi do maja nie pasują dlatego pokaże exploding boxa, który wykonałam na 20 tą rocznicę ślubu.

Mój Jubileuszowy boxik jest interpretacją 2 przysłów :

1. Jedyna para dobrze dobrana, i nawet ona nie zawsze, to para skarpetek

2. Maj bogaty sieje kwiaty.                                                             

 

Mam nadzieję, że Splocik uzna mi moją pracę do podanych tematów  :)
















 

Dzisiaj nie było zbyt wiele słów, ale sami wiecie ile trwa przygotowanie posta a na mnie czekają inne obowiązki. Ciągle gonię czas a mój ogródek zarasta...oj przydałby się chociaż raz na jakiś czas dodatkowy miesiąc..ściskam wszystkich zaglądających i komentujących moje prace. Chwilowo mam zaległości w zaglądaniu do Was, ale na pewno wszystko nadrobię :)

poniedziałek, 24 maja 2021

1 Komunia Jasia

 



Chyba wszyscy zaczynamy się już zastanawiać 
kiedy wreszcie będzie ciepło.
 W ostatnich dniach znowu zmarzłam w mieszkaniu i u rodziców, 
chociaż raczej nie zdarza mi się to podczas sprzątania...

U mnie kolejny zastój, ale mam co pokazać.
 Pod koniec zwolnienia jeszcze w kwietniu
 udało mi się ukończyć kilka prac, które będę pokazywać
 w kolejnych postach. Znowu czas pokazał, 
że wszystkie plany mogą lec w gruzach. 
Denerwuje się bo przez to wszystko się opóźnia.
 Mój upominek na zabawę leży nie ukończony, inne leżą
 nie wysłane, moje słoneczniki na prezent z okazji rocznicy
 ślubu śnią się po nocy...
A wszystko za sprawą jak to zwykłe bywa
 niezapowiedzianych zdarzeń...
Moja teściowa trafiła do szpitala a co z tym się wiąże
 trzeba było na niej skupić uwagę i pomoc. Wczoraj wróciła do domu, jest osobą niepełnosprawną i wymaga całodobowej
 opieki...niestety życie nie wszystkich traktuje równo...
Do tego moja mama oświadczyła mi, że będzie u niej gruntowny remont kuchni i malowanie korytarza. Nie mam nic przeciwko temu ale kiedy planowała to mowa była o letnich miesiącach. Niestety żyjemy w czasach kiedy trudno o fachowca. Westchnęłam tylko i zakasałam rękawy. W sobotę drugi dzień sprzątania i skręcenia  mebli, wczoraj byłam po nocce nie położyłam się by nie tracić czasu a do domu wróciłam ledwie żywa. Piszę o tym bo w planach miałam chociaż godzinę przeznaczoną na zaległe robótki...he he tego typu plany to nie jest moja dobra strona :) dobrze, że pomaga mi syn bo nie wiem jak długo by to trwało..żal i rodziców i wszystkich osób w starszym wieku, którzy nie mają sil, nie potrafią ogarnąć w pewnym wieku tego co związane z takimi sprawami. Czasem myślę czy będę jeszcze żyć kiedy będę w wieku moich rodziców i jak to będzie...
 Dobrze, że mąż się zlitował i wczoraj po powrocie z naszej zaniedbanej z powodu choroby działki, upiekł kurczaka. Ja zrobiłam gulasz. Odkąd mam szybkowar wiele dań robię szybciej... Najpierw podsmażam na patelni mięso a potem 30 minut w szybkowarze i gotowe.  Naprawdę polecam ten garnek. Znacznie zmniejsza czas gotowania potraw...
Z dobrych wieści :) to byłam u lekarza badania krwi mam modelowe...no prawie trochę niski sód, ale to nie problem. Byłam też u kardiologa wszystko jest dobrze widzę też, że serce i tętno się uspokoiło. Cieszę się z tego ogromnie bo przynajmniej te sprawy mogę odhaczyć. Niestety dostałam wraz z mężem skierowanie do pokowidowej poradni pulmonologicznej na badania. 
No cóż pojedziemy.
Wszystkim Wam dziękuję za troskę o zdrowie i ciepłe słowa.

A teraz przechodzę do boxa z okazji 1 Komunii Św.  jakiego Zrobiłam na wielką  prośbę mojej koleżanki.
 Nie mogłam jej odmówić..

I tak powstał kolejny eksperymentalny :) upominek w postaci rozkładanego boxika . Nie mając zbyt wiele gotowych materiałów musiałam tworzyć i wymyślać sama. Mąż dał mi nawet krzyżyk, który jest widoczny na Biblii. Wygląda lepiej niż ten który miałam z papieru, przynajmniej tak mi się wydaje. Musiałam mocno
ograniczyć pewne dekoracje bo to dla chłopca pamiątka wiec zdobień nie może być zbyt wiele . Zdaję sobie sprawę, że te
z profesjonalnymi drobiazgami wyglądają ładniej, ale ja nie mam
takich elementów, może kiedyś jeśli będę robiła tego więcej to 
pomyśle o odpowiednich zakupach. A tymczasem korzystam z
wyobraźni i tego co dostałam od Was. Zapraszam do oglądania.
 





Mój mąż i syn mieli swój  wkład w powstaniu tej pracy. Mąż wycinał  z kartonu kształt boxa i zrobił Biblię do środka z wydrukowanym napisem. Starczego syna poprosiłam aby na stempelku czy digu( nie wiem jaka jest fachowa nazwa)dodał imię i datę.To skróciło moje zmagania z tym wyzwaniem :)








 Mam nadzieję,że w dalszym ciągu będziecie wyrozumiali dla moich poczynań bo to naprawdę początki mojej zabawy z boxami.

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa, za krytykę też ponieważ bywa konstruktywna i mobilizuje mnie do ulepszania tego co robię. Chcę jednocześnie przeprosić, że chwilowo z wymienionych na początku powodów ale też zawodowych zobowiązań nie mogę Was odwiedzać na Waszych blogach i podziwiać tego co robicie. Ale nadrobię to obiecuję :) 

Bardzo mi miło, że powiększa się grono obserwatorów, a to znak, że chociaż niektórym podoba się to co robię :) 

Ściskam Was mocno wirtualnie i lecę do kuchni tym razem stworzyć jakąś surówkę :) dzisiaj nocka i znowu nic nie zrobię ..

 

piątek, 7 maja 2021

Trochę słońca, czasem deszcz




 Nie wiem czy taki dokładnie był tytuł filmu rodem z bollywood ale pogodę mamy iście kwietniową. Wczoraj myślałam,że umrę tak źle czułam się ze względu na pogodę, dzisiaj rano za oknem jak w najgorszy listopadowy poranek a teraz świeci ostre słonce, ale nie dam się oszukać temperatura za oknem pokazuje 12 stopni czyli faktycznie jest poniżej 10..mam słoneczny balkon i tam zawsze jest cieplej :)

 Znowu częściej piszę posty ale to się zmieni za parę dni jak wrócę do pracy, tymczasem robię wiele rzeczy na raz by nadrobić zaległości. 

Kończę upominek na zabawę wielkanocną dla Marioli, ale jego Wam nie pokażę, dopiero jak właścicielka go otrzyma :)

Bardzo się też cieszę ponieważ dostałam kilka zamówień na haftowane obrazki i pamiątki komunijne, będą to boxy ale czekam na odpowiednią tekturę.
Ale najpierw pokażę Wam jak uszyła poduszkę krawcowa z moim haftem. Jak to zobaczyłam to się podłamałam. Ta pani jest słynna z tego jak szyje podejrzewam, że dała haft swojej pracownicy bo coś się jej wymknęło w trakcie którejś z rozmów bo bardzo zwlekała, w sumie czekałam na poduszkę miesiąc a miała być w ciągu tygodnia.

 



Poduszka jest nieco pognieciona bo nim wyszłam z szoku i zrobiłam zdjęcia została przetestowana przez jednego z synów...w każdym razie chyba długo nie dam nic do uszycia osobie nie sprawdzonej..

A na tamborku zamówiony obrazek ze słonecznikami, mam jeszcze czas na jego oddanie wiec mogę kończyć to co najpilniejsze.

Powiem Wam, że te słoneczniki mnie zauroczyły, mam nadzieję, że mi się nie znudzą bo mam 3 zamówienia na nie. Cieszę się z tych zamówień bo dzięki temu będę mogła kupić różne materiały za  pieniążki w ten sposób uzyskane a nie będę obciążać domowego budżetu jak to czasem bywało. Haft pochodzi z książki którą ostatnio dostałam, do kupienia tutaj

     



Od paru dni mam kaszel, który budzi mój niepokój, zrobię sobie inhalację i zobaczę czy będzie poprawa...oprócz harfowania trzeba jeszcze coś jeść i trochę posprzątać..jak ja tego nie lubię, kiedy ogarnia mnie wena mogłabym siedzieć dzień i noc gdyby się dało i wyszywać moje kwiatki :) a tymczasem znowu zrobiło się pochmurno i deszczowo...no to idę poczarować w kuchni. Uściski trzymajcie się zdrowo.


 

Mapa

Wygrałam!

Candy u Anett

Candy u Anett
Wygrałam !

...