Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Primitive Hare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Primitive Hare. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2020

Domowe chleby, trochę o przetworach, lawendowej serwecie i prezencie na Walentynki




Uwielbiam piec domowe pieczywo i czasem ogarnia mnie szał wypieków, wpadam w trans :)
i potrafię w ciągu tygodnia upiec więcej niż zwykle przez kilka miesięcy. Nie wiem
z czym to jest dokładnie związane ale tak właśnie mam. I kocham ten stan !, lubię zapach roznoszącego się po mieszkaniu pieczonego ciasta czy chleba,
 lubię kiedy rodzina zaczyna kręcić się w okolicy ,,zapachów,, dopytując co to się tam piecze :)
Wtedy właśnie czuję się na właściwym miejscu i wiem ,że robię to
do czego zostałam stworzona .Uwielbiam być,, kurą domową,,  :)
Od kilku lat piekę chleb sama, owszem zdarza mi się kupić taki sklepowy,
ale zaraz potem tęsknie za swoim pieczonym na zakwasie. Odkąd udało mi się zrobić
swój zakwas i załapać o co w nim chodzi to piekę chleb właśnie na zakwasie. Najbardziej nam smakuje. Piekę chleb zwykle pszenny, żytni nie zawsze mi wychodzi, ale cały czas nad nim pracuję :)
A ostatnio przymierzam się do pieczenia tylko na orkiszu.
Zresztą każde domowe wypieki są lepsze od tych kupnych i tu nie ma nawet nad czym dyskutować.
 Od jakiegoś czasu ciastka piekę tylko na mące orkiszowej .


Kocham tez robić przetwory :) a ostatni rok był pod znakiem dżemików bez cukru
metodą janginizacji (polega to na duszeniu owoców, warzyw we własnym soku z odrobiną soli)
Jeśli chodzi o owoce dotyczy to tych bardzo słodkich typu śliwki, gruszki, jabłka , brzoskwinie.
W ubiegłym roku zrobiłam kilka ich rodzai, miałam pewne obawy co do efektów.
O ile ja nie jestem aż tak wymagająca i nie lubię zbyt przesłodzonych przetworów,
to moja rodzina wprost odwrotnie kocha słodkie( niestety) przetwory. Testerem był mój mąż
który po spróbowaniu dżemiku z powideł, powiedział ,że jest bardzo dobry i więcej cukru
nie trzeba :), dopiero potem przyznałam się, że cukru nie dodałam wcale :)
Taka tez metodą zrobiłam dżemik z jabłek i mieszanki gruszek, brzoskwiń z jabłkami.
W tym roku zamierzam eksperymentować z truskawkami o ile będą :)
Na talerzyku domowy chlebek z dżemikiem śliwkowym z odrobina chili( uwielbiam ten dodatek)
Chlebki upiekłam z trzema różnymi dodatkami, jeden z suszonymi pomidorkami ( ten lubię najbardziej), drugi z prażoną domową cebulką i dynią a trzeci z czubricą.
Chłopakom smakują najbardziej te dwa pierwsze.


 Chlebki prezentuje na serwecie którą kiedyś ozdobiłam gałązkami lawendy, a dokładnie wyszyłam same kwiaty, ponieważ na serwecie były wyszyte haftem maszynowym same gałązki z listkami.
Dostałam komplet takich serwetek od koleżanki, która poprosiła mnie o wyszycie jednej dla siebie, resztę dostałam w prezencie. Wydawały mi się jakieś takie niedokończone i postanowiłam je ozdobić :) Zdjęcie nieco ciemne bo użyłam ciemnofioletowej muliny aby były jak najbardziej podobne do prawdziwej lawendy.

Na koniec chce pochwalić się prezentami jakie kupił mi mój mąż :)
Nie mogłam się powstrzymać aby Wam ich nie pokazać. Już mnie palce swędzą, ale
muszę skończyć najpierw to co zaczęłam a potem wrócę do tego tematu.
A przede mną kartki..mam już haft ale brak pomysłu jak go umieścić na karteczkach.
Zachciało mi się dwóch rodzai haftu na jednej kartce i teraz mam problem ..



A teraz wracam do kuchni, najpierw obiad a potem kolejny chlebek albo i dwa..
Pozdrawiam serdecznie :) do następnego razu..

wtorek, 14 stycznia 2020

,, Karteczka ,, w zabawie u Ani ,,Kartki przez cały rok,,




Witajcie ☺️!
Zapisałam się do Ani na zabawę
,,Kartki przez cały rok,,



Zwabił mnie banerek zabawy i nie mogłam się oprzeć jego urokowi :), Ania wie jak zachęcić do zabawy. Dopiero potem przyszło olśnienia...przecież ja nie robię kartek !
Ale zdjęcie nadal wabiło i zachecało do zabawy...kiedy je zobaczyłam od razu pomyślałam o pewnym wzorze z kolekcji The Primitive Hare, który to czekał na swoją kolejkę.  No i doczekał sie :). Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz wiedziałam że umieszczę go na okładce przybornika. Mam jeszcze kilkanaście takich wzorków które chciałabym tak wykorzystać, ale czekam na kolejne zabawy 😊 .


I tak powstała okładka a raczej ,, karta!,, do mojego harciarskiego przybornika.
Z racji tego ze dostałam od organizatorki zabawy dyspensę na kartki, postanowiłam że moja praca sprawi ze wilk bedzie syty a owca cała😋


I tym sposobem powstał przybornik z motywami obowiązującymi w tej zabawie.
Zrobiony jest metodą kartonażu, która polega na tym, że okleja się kawałki kartonu odpowiednimi tkaninami. Tak też można ozdobić karteczki, a więc mozna chyba uznać że wywiązałam sie z zabawy, bo jest ,, karta przybornika,, jest biel, jest owca i przebiśniegi. 😁



W środku Przybornika znajduje się poduszka na igły. Wyszylam na niej motyw z kolekcji The Little Stitcher, który pasował mi tematycznie do całości. Dwie białe koronki mają za zadanie nie tylko zdobić, ale też można za nie coś wsunąć . U mnie są to jedwabna i satynowa biała mulina, zapasowe igły do haftu oraz perłowa wąska wstążeczka.




Na drugiej karcie Przyborniki zrobiłam kieszonkę na niewielkie przydasie do ktorej włożyłam bobinkę na koronkę, tasiemkę i jedne z wielu nożyczek, którym wreszcie zrobiłam ,,domek,,😊. Mam nadzieję, że wszystkie moje nożyczki trafią kiedyś do takich przyborników. 
 Dodatkowo kieszonkę zdobi mały przebiśnieg


Z drugiej strony poduszeczki na igły przyczepiłam kawałek filcu z wpiętymi podręcznymi igłami i szpilkami.


Karty przybornika okleiłam ozdobnym sznureczkiem.


Tak wygląda bok przybornika. Obie karty łączy szeroka biała koronka.




Na górnym zdjęciu widoczna bobinka z malutkim haftem śnieżynki i moje nożyczki.




Muszę się przyznać, że uwielbiam tworzyć przyborniki, wymyślać nowe rozwiązania, są bardzo wdzięcznym tematem na wszelkie zabawy i ciekawym prezentem dla osób, które ,,wszystko już mają,, . Można eksperymentować z kolorami, wzorami i motywami.  W zasadzie można w nich przemycić wszystko włącznie z rodzajami haftu.
Jestem w nich bezgranicznie zakochana.


Jest tylko jeden problem...te maleństwa są raczej pracochłonne i zajmuje mi zrobienie takiegoż cały stół, który jest mi potrzebny by rozłożyć wszystkie materiały, które chcę użyć do jego zrobienia.


Pierwszy raz zobaczyłam podobnie zrobiony przybornik na węgierskim blogu niestety właścicielka juz go nie prowadzi a szkoda. Do tej pory patrzę na jej prace z zachwytem.


Koniec posta 😊,  mam nadzieję , że moja
nterpretacja kartki zostanie przyjęta.

***
Zostaly mi jeszcze 2 zabawy, w tym jedna kartkowa i na nia już mi brak pomysłów..czyżbym miała polegnać na kartkach! Ale zobaczymy do końca miesiąca jest jeszcze trochę czasu.
Pozdrawiam serdeczne.

środa, 18 września 2019

The Keys' Keepler

   
Nareszcie ukończyłam moją "lady" jak ja po cichu nazywałam, ponad rok trwało 
nim zdecydowałam sie jak ma wygladac fartuszek mojej klucznicy
i czy klucze maja być doszyte czy wyhaftowane , obrazek ma byc w takim starym stylu
bardzo mi on odpowiada, czeka tylko na oprawę.
 I znowu muszę zdecydować z szybką czy bez niej.
Za ten haft zebrałam krytyke od syna, któremu się on nie podoba..
za nazwę bloga również :)






Jestem wielka fanka projektów The Primitive Hare, postanowiłam w każdym roku wykonać
chociaż kilka z ich wzorów. Ciekawe czy mi się uda :)
Zapraszam do odwiedzin mojego bloga.

czwartek, 12 września 2019

On the hoop


Uwielbiam projekty The Primitive Hare i gdybym miała więcej czasu
powstało by więcej prac z tej serii. 
Na początek królowa pszczół zrobię z tego przybornik,





Mapa

Wygrałam!

Candy u Anett

Candy u Anett
Wygrałam !

...

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA
Zapisy do końca Maja

Sal z biscornu