wtorek, 13 października 2020

Kto nie kocha takich prezentow😊

 W ostatnich dniach spotkała mnie ogromna radość ponieważ otrzymałam od dwóch naszych blogowych koleżanek niezwykłe upominki.

Pierwszy przyszedł nieoczekiwanie od Agaji  , którą wiele z Was zna z niezwykłych haftowanych zakładek, ale nie tylko :). Marzyłam o takiej zakładce odkąd zobaczyłam na Jej blogu te misterne krzyżyki i sploty. Dostałam wcześniej od Niej zawieszkę i zakładkę którą możecie zobaczyć tutaj :) Ale Agata postanowiła podzielić się ze mną również muliną do haftu. Bardzo dziękuję za wszystkie prezenty, zakładka jak widać znalazła już swoje miejsce a z mulin zawsze bardzo się cieszę bo tych nici nigdy nie za wiele :)

 


Drugi prezent przyszedł od od Barbary Wójcik  prowadzącej bloga ,,5 pór roku,, Ten niezwykły prezent w postaci dwóch tomików wierszy napisanych przez Poetkę trafił do mnie w niezwykłych okolicznościach..Otóż zostawiłam komentarz na blogu Ani Iwańskiej prosząc Ją by pożyczyła mi kiedyś te wiersze jak już nimi się nacieszy...i wtedy dostałam wiadomość od Basi, że prosi o mój adres...tego się nie spodziewałam i nie bardzo potrafię się odnaleźć w tej sytuacji do teraz..


Basiu bardzo Ci dziękuję za wspaniały podarunek i słowa, które ukryłaś w swojej poezji. Jestem nimi oczarowana i polecam wszystkim, którzy kochają poezję i są wrażliwi na jej słowa.


                                        A tutaj jeszcze karteczka i mulinka od  Agaji .

Bardzo, bardzo dziękuję za te upominki, które umilą mi ten trudny dla nas wszystkich czas a pozwolą cieszyć się nim w wolnych chwilach czy to czytając czy biorąc robótkę do ręki.

Nie było mnie przez kilka dni w domu, musiałam oderwać się z mężem nieco od codzienności tego świata i trochę trudno mi wrócić do bloga..ale myślę, że wszystko się powoli ułoży, chociaż pewnie nie z wszystkim zdążę na czas :)
Pozdrawiam Wszystkich zaglądających do mnie bardzo serdecznie :)




piątek, 2 października 2020

Wrześniowa Galeria Prac Wielkanocnych

 Dzisiaj Chciałam Was zaprosić do obejrzenia kolejnej galerii przepięknych prac wielkanocnych, jakie powstały we wrześniu :). Bardzo się cieszę, że pomimo tylu obowiązków i różnych blogowych zajęć przygotowujecie tak piękne prace. Często do nich wracam i podziwiam Wasze przeróżne talenty. Mam nadzieję,że dla wielu z Was to źródło wszelakich inspiracji . A teraz zapraszam do podziwiania :)

 

 
          
     Czarna Dama
 

 
        5.Anna Iwańska
 

  
 
 

      
 Splocik  



       
         Robótki Tereski
 

 
               Joanna Pomaranska                        
 

 
 

            
raeszka
 

    
     Ewa Gawlik 
 

              
 
   Katarzyna  
   
       
 

 

        
                             Szczyptamagiii u Anny                          
 

 
                małe-niespodzianki             
 

 
 
 

 




 
 
 

Mam jeszcze na koniec prośbę, jeśli ktoś wykonuje więcej niż jedną pracę , bardzo proszę aby na blogu pokazał jedno zdjęcie zbiorcze. Ułatwi mi to pobieranie zdjęć Waszych prac.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrego wypoczynku dla tych co mają wolne weekendy a tym co muszą pracować ( w tym ja) :), życzę spokojnej niestresującej pracy :)

wtorek, 29 września 2020

Dwie kartki na dwie zabawy

 

 
Ja znowu pięć przed dwunastą przychodzę z moimi pracami...przyznam się, że jestem już nieco zmęczona tą gonitwą . W przyszłym roku muszę nieco inaczej planować zabawy bo teraz widzę, że nie daję rady. Muszę jednak przyznać, że czegoś się nauczyłam 😀 przede wszystkim robienia kartek..


Na wrzesień 
Ania wybrała dla nas róże, kolor pomarańczowy i sznurek. Postawiłam na prostote, mały krzak róży w pomaranczowych kolorach, których niestety nie widać, musicie mi wierzyć na słowo, ze cieniowana mulina jest w kolorze żółto-pomarańczowym.


Koloru pomarańczowego u mnie nie brakuje, sama kartka jest w tym kolorze,  pomarańczowe tło róż i sam haft. Dlatego wybór kolorystyczny nie był specjalnym wyzwaniem :)


Jest i wymagany sznurek, który uwielbiam :)
postanowiłam na jego końcach zawiązać koraliki :) wybrałam zielone bo bałam się, że pomarańczowe nie będą widoczne .


I na koniec karteczka na moją zabawę Wielkanocną, jest bardzo skromna ale mam nadzieję, że kiedyś komuś sprawi radość .


Na karteczkę wybrałam grafikę Hummel, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wykonać haft z tym wzorem :)
Ściskam Was mocno i bardzo dziękuję za wszystkie dobre słowa :).




piątek, 25 września 2020

12 Prac Rękodzielniczki-wrzesień



 

 Nie wiem dlaczego, ale patrząc na ten słój w kolorze bursztynu przyszło mi na myśl określenie,, być jak stojąca woda ,, :). Wbrew pozorom to nie jest oznaka ciszy i spokoju, brak ruchu to brak życia czasem.. W takiej wodzie rozwija się też wiele groźnych dla życia bakterii czy innych paskudztw!

Kto stoi w miejscu ten się nie rozwija..takie to filozoficzne myśli nawiedziły mnie kiedy to mieszałam czystą łyżką nastaw na ocet jabłkowy 😊 Robię go już od kilku lat i mam nadzieję,że znowu wyjdzie a nie spleśnieje jak słyszę czasem od osób które go robiły. Myślę ,że sekret min. tego by się udał to mieszanie... 2 razy dziennie albo przynajmniej raz dziennie ( to chyba jedyny rodzaj mieszania w tym dobrym słowa znaczeniu) 😂. W tym roku użyłam tzw. matki octowej z poprzedniego roku, którą przechowuję w lodówce. Zamiast cukru  użyłam miodu, zobaczymy jak wyjdzie :)

 


Jabłka wyżebrałam od koleżanki, która podzieliła się ze mną nadmiarem. Nigdy nie robiłam z kupnych, ale słyszałam, że takich się nie robi...nie wiem nie sprawdzałam. Zastanawiam się tylko jak robią taki ocet sprzedawany w sklepach, czy też robi się go z  niepryskanych owoców?



Wrzesień i początek jesieni to dla mnie jak i wielu z Was sezon intensywnych zapraw, przetworów i innych specyfików. Z racji pewnych życiowych okoliczności i związanych z nimi brakiem czasu postanowiłam w tym roku ograniczyć ilość przetworów.  Mam jeszcze zapasy z tamtego roku więc nie jest tak źle :), ale nie mogę przejść obojętnie obok intensywnych sugestii mojego ojca popartych czynami w postaci zakupu wiadra pomidorów na przetwory...no i musiałąm zabrać się za ich suszenie..:)

 

 Renia


W miesiącu wrześniu kazała nam zrobić prace nawiązujące do jesieni i Babiego lata, którego sporo ostatnio na dworze. W moich wrześniowych tworach sporo koloru nawiązującego do tej pięknej pory roku, żółty, pomarańczowy, są wrzosy i suchy bukiem, który pokazuję zgodnie z obietnicą.A tak  wyglądał zanim się zasuszył..


 

Moje pomidorki po zasuszeniu wylądowały w słoiczkach, za każdym razem eksperymentuje z dodatkami, nie trzymam się ściśle przepisu :)



 

Na dolnym zdjęciu niektóre z dodatków, które dodałam do słoiczków:)Mam nadzieję ,że Renia zaliczy mi moje jesienne przetwory do zabawy :) obawiam się też, że czeka mnie kolejne wiadro pomidorów plus śliwki :)


 
Jestem ciekawa jakie zdjęcie umieści nowy bloger na miniaturze nowego posta, zupełnie nad tym nie panuję! nie potrafię tego ustawić o ile inne funkcje w miarę opanowałam, nie zawsze pierwsze zdjęcie się wyświetla! , obserwuję też u Was brak zdjęć w miniaturce nowego posta a zakładam , że nie zawsze jest to zamierzone..co o tym sądzicie ?

*** 

Dziękuję wszystkim odwiedzającym mojego bloga za motywujące komentarze i pochwały. Cieszę się, że poprzednia praca tak Wam się spodobała i obiecuję,że kotka nie narażę na stres i nie będę w niego wbijać igieł :) Dobrego weekendu Wam życzę, ja niestety pracuję ..

poniedziałek, 21 września 2020

Choinka -wrzesień


 

Czas na wrześniową odsłonę zabawy choinkowej. Tym razem postawiłam na zawieszkę lub poduszeczkę na igły, szpilki. Jak kto woli, może pełnić obie te funkcje :) Wybrałam wzorek, który chodził za mną już od 2 lat. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłam tak bardzo mi się spodobał w swojej prostocie, że postanowiłam go wyszyć, ale ciągle brakowało motywacji. Pomogła mi w tym Kasia ze swoją zabawą :)



 
Wyszywałam na lnie, na którym to jednak wszystkie krzyżyki wyglądają ładniej, a szary kolor tła pięknie odbija te nieliczne kolorki.



 
Od dawna marzyły mi się takie ozdobne szpilki..ale że też u nas niewielki jest ich wybór, powiedziałabym, że praktycznie żaden to postanowiłam zrobić sobie takie sama z użyciem koralików, które znalazłam w swoich zbiorach.
 
 

 

W tle prezentuję też magnesik na igły z kotem, który również sama zmontowałam :)


 
 
 Najgorsze było ręczne zszywanie poduszeczki..szczerze tego nienawidzę bo jest monotonne, czasochłonne i bardzo nudne, jak nauczę się szyć to takie drobiazgi będę zszywać na maszynie.

 

 

W oryginale poduszeczka nie miała żadnych wstążeczek. Ja postanowiłam ją nieco wzbogacić bo to świąteczna zawieszka ze świątecznym kotem a więc wypada dodać nieco blasku i błysku :)




Kotek ma na czapeczce zamiast pomponu charms z gwiazdką. W oryginale był złoty ale ja takowego nie znalazłam, ale i tak mi się podoba:)

Niżej poduszka po zszyciu bez ozdobników, czy nie uważacie ,że te wstążeczki nieco ją wzbogaciły?


 

Tak prezentuje się na świerku, myślę że kiedyś będzie mam nadzieję miłym upominkiem dla bliskiej mi osoby o ile chłopcy pozwolą na ten prezent, bo z racji swojej miłości do tych czworonogów zawieszka wpadła im w oczy :)



I obowiązkowy banerek dla Kasi
 

 

Wracając do zawieszki..chciałabym zrobić jeszcze kilka, marzy mi się choinka ozdobiona takimi ręcznie zrobionymi drobiazgami.


 

Dla zainteresowanych pokazuję zdjęcie oryginalnego wzoru, który był inspiracją :)


Chciałam Wam wszystkim podziękować za komentarze i ciepłe słowa pod poprzednimi postami, ogromnie się cieszę,że haft na spodenkach zyskał wasze uznanie, już przymierzam się do haftu na katanie, wstępnie wybrałam wzór muszę się tylko upewnić ,że będzie tam pasował :)
Dziękuję też za rady dotyczące nowego blogera, powoli się z nim oswajam ,ale to nie moja bajka..
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :)

Mapa

Wygrałam!

Candy u Anett

Candy u Anett
Wygrałam !

...

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA

Pascha 2021-2022-ZABAWA CAŁOROCZNA
Zapisy do końca Maja

Sal z biscornu